Jednak poglądy prawne władzy dotyczące podatku od towarów i usług mogą być szokujące, zwłaszcza gdy pojawiają się przy okazji działalności… interpretacyjnej. Jeżeli nawet tylko część z nich byłoby zastosowane praktycznie, to wszyscy (lub prawie wszyscy) podatnicy VAT czynni byliby w stanie niespłacalnych obiektywnie zaległości podatkowych oraz byliby podejrzani o masowe przestępstwa skarbowe. O jaki najnowszy pogląd tu idzie? Już cytuję „obowiązek zapłaty podatku wynikający z ww. przepisu (art. 108 ust. 1 ustawy o VAT) (…) może wystąpić również, jeżeli podatnik wystawi kilka faktur dokumentujących tę samą czynność” – interpretacja z 23.06.2026 r. (0114-KDIP1-3.4012.298.2026.1.KB). Przecierając oczy nie mogę uwierzyć: z jakiego przepisu można wywieść ten pogląd? Przecież ustawodawca wręcz nakazuje podwójne fakturowanie np. na podstawie art. 106nf i 106nh ustawy o VAT oraz dozwala (wręcz zaleca) na podstawie art. 106nda tej ustawy. Czy to powoduje, że trzeba płacić podwójny VAT, a w przypadku, gdy należy jeszcze udostępnić (obowiązkowo!) faktury ustrukturyzowane podmiotom wymienionym w art. 106gb ust. 4 tej ustawy – potrójny. Przypomnę o co tu idzie – na podstawie tych przepisów wystawia się z tytułu danej czynności:
- fakturę elektroniczną przekazywaną bezpośrednio do kontrahenta i na tej podstawie płaci się VAT (pierwsza faktura),
- fakturę ustrukturyzowaną (druga faktura), bo trzeba ją „wysłać do KSeF” (są terminy ustawowe!),
- fakturę papierową lub elektroniczną, która jest postacią „udostępnienia” faktury podmiotom wymienionym w art. 106gb ust. 4 tej ustawy.
To są aż trzy faktury w sensie materialnym i prawnym, czyli obiektywnie wystawia się kilka faktur (obowiązkowo) z tytułu danej czynności. Jeśli na ich podstawie trzeba trzykrotnie zapłacić VAT, te przepisy są rażąco sprzeczne z prawem UE. Przecież każdą z tych postaci faktury wystawił podatnik z tytułu czynności opodatkowanej i w dodatku w wykonaniu obowiązku ustawowego. A art. 108 ust. 1 adresowany jest tylko do podmiotów nie będących podatnikami; podatnikami stajemy się ex lege z tytułu wykonania czynności podlegającej opodatkowaniu.
To nie koniec: na podstawie art. 106gb ust. 5 i 5a tej ustawy nie tylko podatnik, ale również kontrahent może „użyć faktury poza KSeF” w postaci innej niż ustrukturyzowana. I tych przypadków może być dowolna ilość: dana czynność może być udokumentowana jedną fakturą ustrukturyzowaną i np. 10 fakturami papierowymi poza KSeF.
W sensie prawnym są trzy postacie faktury (papierowa, elektroniczna i ustrukturyzowana). Każda z nich jest ważna i zgodna z prawem: nawet w przypadku, gdy jest obowiązek nadania jej postaci ustrukturyzowanej, nie ma zakazu wystawienia też z tego tytułu jej w postaci papierowej lub elektronicznej. Robimy tak na co dzień: jedną fakturę wysyła się do KSeF, drugi dokument też pod nazwą faktura wysyła się do kontrahenta. Jeśli ktoś twierdzi, że jest to jakaś „wizualizacja”, która nie jest „fakturą” – nie czytał ustawy.
Przypomnę również, że swego czasu uchylono przepisy wprowadzające zakaz odliczania podatku naliczanego w przypadku, gdy wystawiono więcej niż jeden oryginał faktury, bo były sprzeczne z prawem UE (słusznie). Bo kiedyś było inaczej: był jeden oryginał, z którego można było odliczyć VAT, oraz dowolna ilość kopii. Teraz może być dowolna ilość oryginałów faktury, które w dodatku mogą mieć aż trzy postacie. Każda z tych postaci jest odrębnym egzemplarzem faktury i siłą rzeczy może mieć odrębny numer i datę wystawienia – numeracja faktury należy do podatnika. Jeśli chcemy, aby faktura miała tylko jedną postać, a inne jej postacie miałyby być nielegalne, to trzeba zmienić przepisy ustawy a przede wszystkim napisać w art. 2 pkt. 31 i 32 ustawy o VAT, że faktura ma postać: papierową ALBO elektroniczną ALBO ustrukturyzowaną. Byłoby to jednak rażąco sprzeczne z prawem UE. Reasumując: każda z trzech ustawowych postaci faktury jest legalna: jeżeli podaje dane zgodne z rzeczywistością, to nie ma do nich zastosowania art. 108 ust. 1 ustawy o VAT.
Na koniec refleksja ogólna: po co to zamieszanie?