Wersja drukowana Biuletyn ISP Doradztwo Podatkowe 01/2020

47.00

Na stanie

Opis

Miesięcznik Doradztwo Podatkowe Biuletyn Instytutu Studiów Podatkowych znajduje się w wykazie czasopism naukowych z liczbą 4 punktów przyznawanych za publikacje w tym czasopiśmie.(Komunikat Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 31 grudnia 2014 r.)

 

Spis treści: pobierz pdf.

 

Drodzy Czytelnicy

Zacznę od języka, którym posługuje się obecna opozycja, by krytykować zamierzenia rządzących dotyczące zmian w wymiarze sprawiedliwości. Opozycja zaciekle broni „wolnych sądów”, które ich zdaniem po tych reformach przestaną być „wolne”. Mimo że manifestacje pod tym hasłem gromadzą często tysiące ludzi, ze strony obywateli, zwłaszcza przedsiębiorców, dość często pada trzeźwe pytanie: na czym polega broniona „wolność” sądów, bo jak Bóg miły, nikt nie słyszał wcześniej tego pojęcia. Wiemy, co oznacza „niezawisłość” sądów, ale „wolność”? Od czego? Najprostszym skojarzeniem jest to, że sądy mają być wolne od obowiązku przestrzegania prawa, które – zgodnie z opozycyjną narracją – stanowią politycy, czyli „państwo PiS”, a to już budzi największy niepokój. Przecież po to obywatel, a zwłaszcza przedsiębiorca, idzie do sądu, aby dochodzić swoich praw, które wynikają głównie z litery obowiązujących przepisów. Obywatel nie zna i nie musi zgłębiać myśli, które kłębiły się w głowach rządzących, piszących te przepisy. Zna wyłącznie język, którym mówią oni do obywateli, czyli treść przepisów prawa. Gdy ktoś zarzuca obywatelowi, że „złamał” te przepisy, lub odmawia się mu ich zastosowania, to idzie on do sądu, aby nakazał ich zastosowanie. Sąd musi być więc bezwzględnie związany treścią ustaw, czyli z istoty nie jest „wolny”, wręcz odwrotnie – jest sługą prawa. Ma być „niezawisły”, kiedy stosuje prawo, ale nie „wolny” od obowiązku jego stosowania. Jego niezawisłość ma dotyczyć wpływu kogokolwiek bądź czegokolwiek innego: polityków, biznesu, mediów, kolegów, środowiska, poglądów politycznych i pieniędzy.
Współczesny spór między rządzącymi a opozycją o kształt wymiaru sprawiedliwości postrzegany jest (i tak chyba jest również w rzeczywistości) jako spór polityczny, a nie spór prawny. Czego w związku z tym najbardziej obawiają się przedsiębiorcy? Boją się polityki na salach sądowych, podziału na „sądy pisowskie” i „sądy platformerskie”, czyli „wolne” od „pisowskiego prawa”. Bo co jest najgroźniejszym skutkiem tego sporu? Otóż jest nim faktyczny podział sądów na te, w których zasiadają przeciwnicy PiS, sądy obsadzone przez zwolenników tej partii oraz sądy sprawowane przez sędziów niezaangażowanych. W tych pierwszych nie będą stosowane przepisy ustanowione przez „rządy PiS”, czyli uchwalone od 2015 r., a więc będzie obowiązywać prawo wcześniejsze (uchylone po tej dacie). W tych drugich natomiast będą one stosowane, a w tych trzecich będą stosowane i jedne, i drugie. Skąd obywatel będzie wiedział, do którego sądu trafi?
Czy to, co piszę, jest publicystycznym przerysowaniem? I tak, i nie. Historycy zajmujący się czasami saskimi i stanisławowskimi naszej Ojczyzny nie raz opisywali praktyki polityczne tamtych lat, gdy Trybunał, mieszczący się w Piotrkowie Trybunalskim, był opanowany np. przez polityków z tzw. Familii, czyli stronnictwa Czartoryskich, i dzięki temu procesy ich klientów kończyły się sukcesem. Oczywiście nie musi tak być, ale znamy z historii złe precedensy, gdy do wymiaru sprawiedliwości wkraczała jawnie i niejawnie polityka. Musimy baczyć, czy aby nie staczamy się w tym kierunku. Obywatele mają prawo oczekiwać, że ich sprawy będą rozsądzone bez politycznego kontekstu, a osoba stawająca przed sądem nie będzie oceniana z perspektywy ocen politycznych. Tam idzie się po prawo, a ono wynika głównie z treści przepisów, które stanowi władza ustawodawcza, a tę sprawują w państwie demokratycznym politycy tworzący większość parlamentarną.
Jest jeszcze druga, nie mniej ważna obawa. Sąd, stosując prawo, dokonuje jego interpretacji i to już zalicza się do istoty władzy sędziowskiej. A interpretacja przepisów może mieć, choć nie musi, polityczne zabarwienie. Sędziowie mają prawo do poglądów politycznych, ale w wyidealizowanym obrazie wymiaru sprawiedliwości pozostawiają je w przysłowiowej szatni z chwilą, gdy wkładają togę i wchodzą na salę sądową. Czy przy tak silnym zaangażowaniu politycznym niektórych sędziów ktoś w ten ideał będzie jeszcze wierzyć?

Z poważaniem

redaktor naczelny

 

 

 

* Wysyłając formularz oświadczam, że zgodnie z art. 13 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 zostałem/am poinformowany/a że:

1. Administratorem moich danych osobowych jest Instytut Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Kaleńska 8, 04-367,

2. moje dane osobowe przetwarzane będą w wyżej wymienionych celach, podstawą prawną jest art. 6 ust 1 pkt a/b/c/d/e/f rozporządzenia 2016/679,

3. odbiorcą/odbiorcami moich danych osobowych będą podmioty powiązane należące do grupy ISP, pracownicy oraz współpracownicy tych podmiotów;

4. moje dane osobowe będą przechowywane przez okres świadczenia na moją rzecz usług oraz przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń z tego tytułu;

5. posiadam prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem;

6. mam prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, o którym mowa w art. 51 ust. 1 rozporządzenia 2016/679, gdy uznam, iż przetwarzanie moich danych osobowych dotyczących przetwarzania ww. w celu narusza przepisy tego rozporządzenia;

7. podanie przeze mnie danych osobowych jest dobrowolne, a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia przez ISP usług w celu realizacji których dane te są gromadzone i przetwarzane;

8. moje dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania a także w sposób niezautomatyzowany przez osoby do tego uprawnione; konsekwencją takiego przetwarzania będzie otrzymywanie przeze mnie informacji o zmianach w prawie, orzecznictwie, praktyce organów administracji i związanej z tymi kwestiami ofercie ISP obejmującej aspekty edukacyjne i doradcze.

Więcej informacji