Wersja drukowana Biuletyn ISP Doradztwo Podatkowe 03/2019

47.00

In stock

Description

Miesięcznik Doradztwo Podatkowe Biuletyn Instytutu Studiów Podatkowych znajduje się w wykazie czasopism naukowych z liczbą 4 punktów przyznawanych za publikacje w tym czasopiśmie.(Komunikat Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 31 grudnia 2014 r.)

 

Spis treści: pobierz pdf.

 

Drodzy Czytelnicy

Resort finansów, ogłaszając wzór informacji MDR-3, która służy do ujawnienia faktu stosowania przez podatnika schematów podatkowych, a zwłaszcza zaraportowania korzyści, które ów schemat mu daje, zrobił gigantycznego psikusa potężnemu lobby biznesowo-doradczo-medialnemu, które od lat zdominowało tzw. narrację w podatku od towarów i usług. W jaki sposób? W sposób oczywisty dla wszystkich księgowych owo odwrotne obciążenie w VAT zaliczono w MDR-3 do schematów podatkowych, czyli do tych „wynalazków”, które dają podatnikom korzyści podatkowe. Wiem, że mówię kompletne banały dla każdego, kto cokolwiek wie na temat tego podatku, ale tylko przypomnę, że zastosowanie przez podatnika tego przywileju zamiast opodatkowania na zasadach ogólnych daje „za darmo” dwie korzyści podatkowe:
1) nie trzeba płacić należnego VAT;
2) podatnik otrzymuje z urzędu skarbowego zwrot podatku naliczonego w „żywym pieniądzu” nawet wtedy, gdy nie zapłacił ani grosza z faktur zakupu, z których odliczał podatek naliczony.
Owo odwrotne obciążenie jest inaczej nazwaną stawką 0%, bo ona daje podatnikowi te same korzyści. Tylko dla byłego dyrektora departamentu w Ministerstwie Finansów, który zajmował się VAT w czasach rządów ministra Rostowskiego i który zeznawał (pod rygorem odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania) przed komisją śledczą do spraw wyłudzania VAT, są to dwa zupełnie różne przywileje. Nie wierzę, że tego nie wie, ciekawe więc, dlaczego musi opowiadać takie głupstwa.
Skutki zaliczenia tego przywileju do schematów podatkowych są dalekosiężne i nie tylko przewrócą do góry nogami mały światek vatowców, lecz również namieszają na rynku medialnym, a nawet mogą mieć skutki polityczne. Już nikt nie będzie mógł głosić publicznie, że owo odwrotne obciążenie „uszczelniło VAT” i „przyniosło wzrost dochodów budżetowych” (bzdury). Przypomnę, że pewna firma otrzymała ze środków publicznych wynagrodzenie w czasach poprzednich rządów za ekspertyzę za udowodnienie, że wprowadzenie w Polsce odwrotnego obciążenia przyniosło… wzrost dochodów budżetowych. Czy pieniądze te w związku z tym wrócą do budżetu? Wiem, że firmy żon tzw. ważnych ludzi nie muszą się znać na tym podatku i mogą się po prostu mylić, ale za gadanie głupstw w roli ekspertów nie bierze się państwowych pieniędzy (w innych rolach bierze się na co dzień). W firmie tej ponoć pracuje obecnie ów były dyrektor departamentu, o którym wspomniałem wcześniej. Ale to tak przy okazji.
Media – jeśli chcą zachować jakąś wiarygodność – muszą przestać cytować na okrągło dyżurnych ekspertów, którzy od lat wmawiali nam wszystkim, że odwrotne obciążenie jest metodą uszczelnienia VAT. Od dawna wiadomo, że albo są to lobbyści, którzy bardzo „urośli” dzięki załatwianiu tego przywileju, albo są to tzw. pożyteczni idioci (bez urazy), którymi jak zawsze posługują się prawdziwi lobbyści.
Teraz o skutkach politycznych. Rządzący może wreszcie (zgodnie zresztą z politycznymi zapowiedziami z kampanii wyborczej z 2015 r.) zlikwidują ten przywilej, bo dlaczego muszą płacić VAT np. producenci sprzętu AGD, a elektroniki już nie, gdyż ci ostatni mają lepszych lobbystów umiejących dotrzeć do ośrodków decyzyjnych. Argument, że branża elektroniczna ma nie płacić VAT, bo gdy jest VAT, to będą tam oszustwa podatkowe, jest nic niewart, ponieważ w obrocie sprzętem AGD jest już prawdopodobnie tyle samo oszustw.
Lobby odwrotnego obciążenia jest bardzo wpływowe, faktycznie rządzi przez wiele lat w resorcie finansów, ale również faktycznie kieruje polityką podatkową naszego kraju zarówno przed 2015 r., jak i po nim, czyli także w czasach rządów Dobrej Zmiany. Doprowadziło to do patologicznej sytuacji, że 5 tys. największych podmiotów gospodarczych, wśród których jest wielu beneficjentów odwrotnego obciążenia, otrzymało od państwa w 2017 r. aż 42 mld zł (oficjalne dane), czyli prawie połowę wszystkich zwrotów, a przypomnę, że wszystkich podatników rozliczających ten podatek było wtedy 1,8 mln. W 2018 r. kwota zwrotów wypłacanych podatnikom, którzy stosują odwrotne obciążenie, była prawdopodobnie jeszcze wyższa, ale jest to fakt skrzętnie ukrywany. Politycy rządzącej większości nie mają już innego wyjścia, bo na przyrzeczenia przedwyborcze w tym i przyszłym roku potrzeba ekstra około 40 mld zł, a likwidacja tego przywileju może dać rocznie ponad połowę tej kwoty. Sądzę, że dużo lepiej będzie, gdy te miliardy trafią do kieszeni konsumentów, a nie do branż, które umiały sobie załatwić przywileje podatkowe.

Z poważaniem
redaktor naczelny

 

 

* Wysyłając formularz oświadczam, że zgodnie z art. 13 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 zostałem/am poinformowany/a że:

1. Administratorem moich danych osobowych jest Instytut Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Kaleńska 8, 04-367,

2. moje dane osobowe przetwarzane będą w wyżej wymienionych celach, podstawą prawną jest art. 6 ust 1 pkt a/b/c/d/e/f rozporządzenia 2016/679,

3. odbiorcą/odbiorcami moich danych osobowych będą podmioty powiązane należące do grupy ISP, pracownicy oraz współpracownicy tych podmiotów;

4. moje dane osobowe będą przechowywane przez okres świadczenia na moją rzecz usług oraz przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń z tego tytułu;

5. posiadam prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem;

6. mam prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, o którym mowa w art. 51 ust. 1 rozporządzenia 2016/679, gdy uznam, iż przetwarzanie moich danych osobowych dotyczących przetwarzania ww. w celu narusza przepisy tego rozporządzenia;

7. podanie przeze mnie danych osobowych jest dobrowolne, a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia przez ISP usług w celu realizacji których dane te są gromadzone i przetwarzane;

8. moje dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania a także w sposób niezautomatyzowany przez osoby do tego uprawnione; konsekwencją takiego przetwarzania będzie otrzymywanie przeze mnie informacji o zmianach w prawie, orzecznictwie, praktyce organów administracji i związanej z tymi kwestiami ofercie ISP obejmującej aspekty edukacyjne i doradcze.

Więcej informacji