Serwis Doradztwa Podatkowego

Serwis Doradztwa Podatkowego – nr 342 – 7 marca 2016

 

 

 

Konferencja ISP

 

Konferencja ISP

 

POSTĘPOWANIA KONTROLNE, PODATKOWE I SĄDOWO-ADMINISTRACYJNE: CENTRUM OBSŁUGI ISP. Instytut Studiów Podatkowych, będący spółką doradztwa podatkowego, od 19 lat skutecznie reprezentuje podatników w sporach z organami podatkowymi. Nasz Zespół doświadczonych specjalistów reprezentuje podatników przed organami podatkowymi i organami kontroli skarbowej na każdym stadium postępowań kontrolno – podatkowych a także w postępowaniach sądowo – administracyjnych.

Czytaj więcej >>

 

AKTUALNOŚCI PODATKOWE

  • Projekt ustawy o zasadach rozliczeń w podatku od towarów i usług oraz dokonywania zwrotu środków europejskich przez jednostki samorządu terytorialnego oraz o zmianie ustawy o finansach publicznych z dnia 14 stycznia 2016 r. –  czytaj więcej tekst nr 1
  • Na Świętokrzyskiej (12) bez zmian: nie będzie wzrostu dochodów z VAT – czytaj więcej tekst nr 5
  • Preferencyjna stawka CIT dla małych przedsiębiorców już w 2017 r. – czytaj więcej tekst nr 7
  • Obowiązek zapłacenia w Polsce składki ubezpieczeniowej, zarejestrowanie pracy zagranicą – wyrok SN- czytaj więcej tekst nr  12
  • Czym jest jednolity plik kontrolny? – czytaj więcej tekst nr 15

 

Spis treści:

Komentarz nieuczesany: warto pamiętać kogo banki poparły w ostatnich wyborach – czyli o niezbyt poważnie już problemie Frankowiczów

PODATEK OD TOWARÓW I USŁUG

1. Projekt ustawy o zasadach rozliczeń w podatku od towarów i usług oraz dokonywania zwrotu środków europejskich przez jednostki samorządu terytorialnego oraz o zmianie ustawy o finansach publicznych z dnia 14 stycznia 2016 r. – Oliwia Mórawska
2. Gmina nie zapłaci VAT od przejętej za odszkodowaniem działki – Małgorzata Słomka
3. Zaskarżenie postanowienia w zakresie przedłużenia terminu zwrotu różnicy podatku dokonanego w ramach kontroli podatkowej – Marcin Szymocha
4. Zaliczenie wadium na poczet ceny nabycia – Michał Rosa
5. Na Świętokrzyskiej (12) bez zmian: nie będzie wzrostu dochodów z VAT – Witold Modzelewski
6. Skutki podatkowe nabycia usług medycznych świadczonych przez kontrahenta z innego kraju członkowskiego lub z poza Unii Europejskiej (import usług medycznych) – Marcin Szymocha

PODATKI DOCHODOWE

7. Preferencyjna stawka CIT dla małych przedsiębiorców już w 2017 r. – Piotr Zyśk
8. Co stanowi przychód w przypadku objęcia udziałów za wkład niepienięzny w formie udziałów? – Andrzej Łukiańczuk
9. Trwają prace nad finansowaniem partii politycznych z podatku PIT – Piotr Zyśk
10. Koszty uzyskania przychodów w przypadku zbycia nieruchomości nabytych w drodze aportu – Małgorzata Słomka
11. Podatkowe skutki świadczenia wypłaconego wynajmującemu z tytułu wcześniejszego rozwiązania umowy najmu w świetle wyroku WSA w Krakowie z dnia 17 lutego 2015 r. (I SA/ Kr 91/15) – dr Joanna Kiszka

UBEZPIECZENIA SPOŁECZNE

12. Obowiązek zapłacenia w Polsce składki ubezpieczeniowej, zarejestrowanie pracy zagranicą – Andrzej Dembiński  

INNE PODATKI

13. Czy aport nieruchomości do spółki cypryjskiej podlega opodatkowaniu podatkiem od czynności cywilnoprawnych? – Andrzej Łukiańczuk
14. Wpłaty i wypłaty środków z konta spółki jawnej bez tytułu prawnego – Michał Rosa

POZOSTAŁE ZAGADNIENIA

15. Czym jest jednolity plik kontrolny? – Oliwia Mórawska
16. Nowe zasady regulowania zobowiązań podatkowych według art. 62b Ordynacji podatkowej – dr Joanna Kiszka

O WSPÓŁCZESNOŚCI, HISTORII I DNIACH PRZYSZŁYCH
(Dział publicystyczny)

17. O programie „500 złotych na dziecko” – dr Dariusz Maciej Grabowski
18. Szkice polsko-rosyjskie: naiwna, czyli polska wersja historii – prof. Witold Modzelewski

 

II. AUDYT PODATKOWY

 

  1. Uniwersalna Instrukcja rozliczeń podatku od towarów i usług przez  jednostki samorządu terytorialnego  w związku z uchwałą NSA z dnia 24 czerwca 2013 r.
  2. Nowe zasady opodatkowania podatkiem od towarów i usług zbycia towarów używanych, w tym środków trwałych i innych towarów będących majątkiem podatnika
  3. Wzorcowy Regulamin w zakresie udostępniania pracownikom do celów prywatnych samochodów służbowych objętych ograniczonym prawem do odliczenia

 

 

IV. OGŁOSZENIE – AUDYT PODATKU OD NIERUCHOMOŚCI

 

 

VI. PROMOCJE WYDAWNICZE

 

 

VII. SATYRYCZNY KOMENTARZ TYGODNIA

 

 

Kontakt z Redakcją

W przypadku Państwa zainteresowania usługami doradztwa podatkowego uprzejmie prosimy o kontakt z Panem Mariuszem Uniskiem – Dyrektorem Generalnym ds. Doradztwa Podatkowego (tel. 22 517 30 94, mariusz.unisk@isp-modzelewski.pl).
W przypadku Państwa zainteresowania usługami w zakresie obsługi postępowań uprzejmie prosimy o kontakt z Panem Jackiem Aninowskim – Dyrektorem Generalnym ds. Obsługi Postępowań (tel. 22 517 30 60, jacek.aninowski@isp-modzelewski.pl).

 

Pejzaż na 7 maca 2016 r.

 

 

 

Komentarz nieuczesany: warto pamiętać kogo banki poparły w ostatnich wyborach – czyli o niezbyt poważnie już problemie Frankowiczów.

Żyjemy w czasie ciągłej licytacji w ogłupianiu innych: ten lepszy, kto wmówi nam większy nonsens. Tu największe zasługi mają niektórzy obrońcy interesów banków i tzw. instytucji finansowych, straszący nas skutkami nieudolności swoich mocodawców. Ich przekaz jest mniej więcej taki: gdy ktoś zmusi banki do zwrotu tego, na co innych naciągnęły, zagrozi to „stabilności sektora bankowego”. A to brzmi jak groźba karalna, choć za Boga nie wiem dlaczego obecny stan tychże banków jest „stabilny”, skoro jedynym dochodowym interesem było przekręcanie (takie warszawskie określenie) 700 tys. naiwnych kredytobiorców pseudowalutowych pożyczek. Dlaczego również „stabilność” tychże firm jest aż tak krucha, a jednocześnie tak ważna, że wszyscy mamy się o nią troszczyć? Jakoś nikogo nie obchodziła i nie obchodzi „stabilność finansowa” nie tylko wykonawców robót na polskich autostradach lub każdej innej branży, np. firm prowadzących szalety publiczne, mimo że usługi tych ostatnich – obiektywnie – są dużo ważniejsze, bo służą prawie każdemu obywatelowi, a nie tylko niektórym kredytobiorcom. Zastanówmy się, co stałoby się gdyby działania władzy zagroziły „stabilności finansowej” tychże szaletów: przecież skończyłoby się tak wielkim smrodem, który mógłby obezwładnić nawet w pełni zdrowe, proeuropejskie siły narodu i doprowadzić do oczywistej izolacji w świecie (wolnego) Zachodu. Nikt jednak nie przeprowadza wywiadów z zatroskanymi o nasze gówno babciami klozetowymi, które przecież pełnią obiektywnie dużo ważniejszą rolę niż wszyscy szefowie instytucji finansowych razem wzięci, bo przecież po upadku publicznych przybytków naród – chcąc nie chcąc – zacznie wszystko w sensie dosłownym olewać.

Ale dość znęcania się nad obrońcami „stabilności finansowej” banków. Absurd rzeczywistości tego sektora przebija każdy, nawet najbardziej nonsensowny żart. Najlepszy przykład dał jak zawsze nieoceniony szef banku centralnego a także Komisja Nadzoru Finansowego. Idzie o obliczenie „strat banków” po wprowadzeniu w życie prezydenckiego projektu ustawy dotyczącego zwrotu kredytobiorcom części pieniędzy z przekrętów nazywanych „kredytami frankowymi”. Ówże KNF liczy w pocie czoła te „straty” (z góry wie, że były) i potrzebuje na to jeszcze cały kolejny miesiąc. Prawda, że trudno to zrobić, bo sprawa dotyczy aż czterech banków. To dużo, jak na każdą instytucją publiczną. Tymczasem prezes NBP prześladowany przez wrednych dziennikarzy ze względu na Sowę i jej przyjaciół chyba z nudów raz dwa i policzył te straty. Dla niego to bardzo proste (i słuszne), przecież o wielkości zysków i strat z reguły decydują księgowi i ich szefowie. Straty te zdaniem banku centralnego są oczywiście tak duże, że olaboga, albo nawet większe. I wszystko dokładnie wiadomo. A KNF jeszcze długo będzie to liczyć i może nawet mu się nie udać. Przypomnę, że między tymi dwoma instytucjami jest zaledwie kilkadziesiąt metrów w linii prostej. Może urzędnicy z jednej czy drugiej strony placu Powstańców Warszawy (dawnej Napoleona Bonaparte) pofatygowaliby się z odwiedzinami i ustalili dlaczego bank centralny już wie, ile wynoszą owe straty, a KNF musi je bez sensu liczyć. Po co tyle zachodu nawet gdy już wreszcie jesteśmy zachodem?

Absurd powyborczej sytuacji w naszym kraju obrazuje jeszcze jedną, istotną okoliczność: projekt ustawy dla Frankowiczów, zwany prezydenckim, opracował ni mniej ni więcej tylko oddelegowany przez ministra finansów szef jego gabinetu politycznego, czyli resortu, który nie wspierał przesadnie interesów kredytobiorców. To jednak tylko początek frapującej opowieści: otóż ów wszechstronny w swoich zainteresowaniach i talentach szef gabinetu napisał również wiekopomny projekt ustawy o podatku od handlu, po ogłoszeniu którego akcje jednego z zagranicznych hipermarketów wzrosły o kilkadziesiąt procent. Czyli fachowiec znający się na biznesie, który wie jak pomnożyć – dzięki zdolnościom legislacyjnym – kapitały światowego kapitalizmu. Czy może to tylko tak wyszło przez przypadek? Może, ale każdemu hipermarketowi życzę, aby spotkały go tylko takie przypadki. Nikczemni krytycy twierdzą, że pisząc tym razem projekt ustawy dotyczący Frankowiczów realizowano ukryty równie ważny cel, jakim jest ostateczne odrzucenie jego koncepcji, co oczywiście przyczyni się również do wzrostu wartości akcji banków, podobnie jak zapowiedzi w tej sprawie ministra do spraw rozwoju (mamy takiego). Ale to chyba zwykłe pomówienia, bo czy we wciąż liberalnej rzeczywistości trzeba silić się na takie finezje?

My też, siermiężni Frankowicze i ich popleczniczy, nie jesteśmy bez skazy. Zasadnie jesteśmy oskarżani, że chcieliśmy zarobić na silnej złotówce, co przecież jest w gospodarce rynkowej epoki postbalcerowiczowej czymś godnym szczególnego potępienia. Na nic się zdają tłumaczenia, że kredytów nieindeksowanych w walucie obcej nie chcieli nam dawać. Przysługiwało nam zrządzeniem losu tylko to, co mogliśmy po sprawiedliwości dostać. Na naszego reprezentanta wykreował się swego czasu jeden z dłużników, któremu jednak ta rola jakoś nie służy. Najpierw chciał wejść z listy jednej z partii, ale wyborcy jakoś go nie wybrali. Potem zaczął zwalczać ten projekt ustawy, który znalazł uznanie Głowy Państwa, bo uważał go za „mało radykalny”. Dzięki niemu kolejną wersję tej ustawy pisze ów szef gabinetu politycznego ministra finansów, więc na pewno radykalizm jego oczekiwań zostanie w pełni i to z nadwyżką zaspokojony.

Na koniec czcigodnym politykom, których wybrali nasi wyborcy po to, aby nastąpiła „dobra zmiana” i było już tak na zawsze przekazują myśl do sztambucha: autorytety ekonomiczne, celebryci, aktorzy, Gazeta Wyborcza i sam Leszek Balcerowicz popierali w zeszłym roku we wspólnym chórze z bankami najpierw kandydaturę poprzedniego prezydenta, a potem jedną z obecnych partii opozycyjnych – wtedy u władzy (z niej wywodziła się również amatorska drużyna piłkarska). Już raczej nie będzie tej partii u władzy, a były prezydent pozostanie już chyba na zasłużonej emeryturze. Na obecnego prezydenta głosowali zwykli ludzie, czyli nikt, kto by się liczył. Podobnie jak na zwycięską (obecnie) partię. Teraz czekamy „Dobrej Zmiany”. Również dla obywateli. Dla banków już była.

Witold Modzelewski
Profesor Uniwersytetu Warszawskiego
Instytut Studiów Podatkowych

 

VAT w 2016 roku

 

Skontaktuj się z naszą redakcją