Wersja PDF BISP Doradztwo Podatkowe nr 08/2019

32.00

Description

Plik PDF do pobrania.

 

Miesięcznik Doradztwo Podatkowe Biuletyn Instytutu Studiów Podatkowych znajduje się w wykazie czasopism naukowych z liczbą 4 punktów przyznawanych za publikacje w tym czasopiśmie.(Komunikat Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 31 grudnia 2014 r.)

 

Spis treści: pobierz pdf.

 

Drodzy Czytelnicy

Czy nastąpi powrót Rostowskiego? Oczywiście tak postawione pytanie jest tylko metaforą potencjalnej perspektywy – w demokracji przecież wszystko jest możliwe – powrotu do władzy ludzi, których uosabia ów liberalny polityk. Przypomnę, że pojawił się w tłumie, gdzie oklaskiwał obecnego szefa jego partii w czasie konwencji programowej. To prawda, nawet nie dano mu miejsca siedzącego, stał grzecznie blisko drzwi, co w dworskiej hierarchii współczesnych liberałów wyznacza dość odległe miejsce w szeregu. Jeśli jednak spojrzeć na to z perspektywy podatników, a zwłaszcza przedsiębiorców, warto się zastanowić, jakie mogłyby być rządy liberalne, gdyby werdykt wyborców dał im znów szansę. Wiem, że ich możliwości uzyskania większości parlamentarnej są dość skromne, ale kto to wie? Przecież zarówno lewica, jak i ludowcy mogą nie przekroczyć progu wyborczego albo stać się „przystawkami” liberalnego lidera. Oczywiście nie ma i raczej nie będzie na tyle szczegółowego programu, którego analiza pozwoliłaby sformułować prognozę polityki finansowej, a zwłaszcza podatkowej, zwycięskiej opozycji. Nawet gdyby taki program powstał, to i tak nie miałby on jakiegokolwiek znaczenia, bo do tradycji naszego parlamentaryzmu należy dziwna samodzielność, wręcz autonomia polityki prowadzonej przez ludzi faktycznie rządzących na ulicy Świętokrzyskiej 12. Wiemy, że również wśród zwolenników obecnej większość parlamentarnej „chodzą” dowcipy typu: „może pod koniec tej kadencji PiS wreszcie wygra TAM wybory” lub „mamy wreszcie NASZE kierownictwo resortu, w poprzednich wyborach nawet jeden z nich głosował na PiS”. A jak byłoby, gdyby pojawiła się nowa większość parlamentarna? Biorąc pod uwagę dość skromne zaplecze personalne liberałów, na najważniejsze stanowiska byliby – zgodnie z tradycją – powołani zaufani debiutanci, którzy mieliby dopiero nauczyć się nowej roli. Przypomnę, że podatkami przez blisko 7 lat zajmowała się osoba o wykształceniu inżynierskim. Kto więc tworzył przedstawiane przez resort projekty ustaw? Na pewno nie on. I tu wracamy do istoty owej autonomii polityki fiskalnej prowadzonej w naszym kraju. Ktoś to przecież musi pisać, choć o autorstwo bezpośrednie nawet nie można podejrzewać „doradcy społecznego”, czyli znanej z występów przed komisją śledczą damy z zagranicznego biznesu doradczego, bo zresztą całkowicie tego się wyparła. Są jednak pewne sygnały – w czasie dwudniowej konwencji liberałów wśród ekspertów ekonomicznych partii pojawił się główny ekonomista innej zagranicznej firmy doradczej, znanej z tego, że obsługiwała słynne „umowy luksemburskie” służące ucieczce od opodatkowania. Nie tylko zresztą w Polsce. Gdy politycy nie mają jakiegokolwiek programu ekonomicznego, a zwłaszcza koncepcji polityki podatkowej, szybko znajdą się chętni do załatwiania państwowymi rękami swoich pomysłów. Bo model sprawowania władzy (piękne określenie) jest tu od lat ten sam:
1) formalnie władza należy do mało ważnych figurantów, których rola ogranicza się do autoryzowania „resortowych” lub „rządowych” pomysłów;
2) korpus urzędniczy – poza codziennym buszowaniem w Internecie – ma „obrobić” formalnie przynoszone do resortu koncepcje, tworzone przez kogoś zupełnie innego;
3) rzeczywiste ośrodki decyzyjne są poza strukturami oficjalnymi, tworzą je głównie zagraniczne firmy doradcze, które mają nawet podpisane z władzą formalne umowy na owo doradztwo, lecz ich rolą jest również transmisja interesów tych, którzy zarabiają na naszym państwie. Kim oni są? Tego nie wiemy, a komisja śledcza zajmująca się wyłudzeniami VAT i akcyzy nie zainteresowała się „kuchnią” podatkowych rządów w naszym kraju. Gorzej – na świadków powołała lobbystów udających ekspertów i nikt nawet nie zapytał ich o konflikt interesów.
Skoro PiS nie dał sobie rady z powyższym modelem, który powstał już na początku tego wieku w czasie naszego przystępowania do Unii Europejskiej, to na pewno nie zmienią go liberalni włodarze, gdyby oczywiście wrócili do władzy.
Na pocieszenie mogę tylko dodać, że podobny „model” funkcjonuje prawdopodobnie nie tylko w wielu państwach „nowej Europy”, lecz również w samej Unii Europejskiej. Liberalna demokracja jest ustrojem fasadowym, zajmuje się „wielkimi problemami współczesności”, takimi jak: „prawa mniejszości seksualnych”, „zagrożenia dla demokracji ze strony niedemokratycznych sił” czy też „dalsze pogłębienie integracji europejskiej”. W związku z tym nie ma już czasu na zajmowanie się prozą rządzenia, którą trzeba pozostawić „fachowcom”, czyli międzynarodowemu biznesowi doradczemu i lobbystom, oczywiście reprezentującym naszych strategicznych partnerów i protektorów. Dzięki ich wpływom w mediach polityka ta zyska pochwały ze strony niezależnej prasy, czyli „opinii publicznej”.
Zapewne taki będzie obraz polityki fiskalnej w przypadku, gdyby wyborcy skutecznie zatęsknili za czasami Rostowskiego. Gdyby jednak – co jest dość prawdopodobne – niewielu opowiedziało się za jego powrotem, to ów model sprawowania władzy będzie realizowany pod rządami tych, którzy zwyciężą w wyborach, chyba że „PiS kiedyś wreszcie wygra wybory również na ulicy Świętokrzyskiej”. W końcu cuda się zdarzają, zwłaszcza gdy rządzą tak pobożni ludzie.

Z poważaniem
redaktor naczelny

 

 

* Wysyłając formularz oświadczam, że zgodnie z art. 13 rozporządzenia  

 

Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 zostałem/am poinformowany/a że:

1. Administratorem moich danych osobowych jest Instytut Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie, ul. Kaleńska 8, 04-367,

2. moje dane osobowe przetwarzane będą w wyżej wymienionych celach, podstawą prawną jest art. 6 ust 1 pkt a/b/c/d/e/f rozporządzenia 2016/679,

3. odbiorcą/odbiorcami moich danych osobowych będą podmioty powiązane należące do grupy ISP, pracownicy oraz współpracownicy tych podmiotów;

4. moje dane osobowe będą przechowywane przez okres świadczenia na moją rzecz usług oraz przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń z tego tytułu;

5. posiadam prawo dostępu do treści swoich danych oraz prawo ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo wniesienia sprzeciwu, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem;

6. mam prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego, o którym mowa w art. 51 ust. 1 rozporządzenia 2016/679, gdy uznam, iż przetwarzanie moich danych osobowych dotyczących przetwarzania ww. w celu narusza przepisy tego rozporządzenia;

7. podanie przeze mnie danych osobowych jest dobrowolne, a konsekwencją niepodania danych osobowych będzie brak możliwości świadczenia przez ISP usług w celu realizacji których dane te są gromadzone i przetwarzane;

8. moje dane będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania a także w sposób niezautomatyzowany przez osoby do tego uprawnione; konsekwencją takiego przetwarzania będzie otrzymywanie przeze mnie informacji o zmianach w prawie, orzecznictwie, praktyce organów administracji i związanej z tymi kwestiami ofercie ISP obejmującej aspekty edukacyjne i doradcze.

Więcej informacji