Już wiemy, że cała oficjalna wykładnia przepisów o KSeF jest z istoty błędna, bo podatnicy zupełnie inaczej czytają te przepisy i jak zawsze to oni ostatecznie będą mieli rację. Ich zdaniem od kilku lat są trzy równorzędne postacie faktur VAT (tak będą nazywać faktury wystawiane na podstawie ustawy VAT):
Zdaniem istotnej części podatników (większości?) wystawione powyższe postacie faktur mogą być zastosowane do tej samej czynności, przy czym w niektórych przypadkach musi być również dochowana postać, o której mowa w pkt. 3) lit. a) . Inaczej mówiąc: podatnik może wystawiać z tytułu danej czynności aż trzy postacie faktury i każdy z tych dokumentów jest „fakturą” w rozumieniu art. 2 pkt. 31 ustawy o VAT. Jedna postać nie wyklucza innych, mogą być one fizyczne i wystawiane w różnym czasie. W przypadkach określonych w pkt. 1) i 2) faktury te mogą mieć dowolną formę i wygląd. Potwierdza ten pogląd sam ustawodawca, który nazywa „fakturą” każdy dokument w postaci papierowej lub elektronicznej byleby zawierał dane wymagane ustawą lub przepisami wydanymi na jej podstawie. Również w art. 106gb ust. 5 i 5a tej ustawy mowa jest wprost o „użyciu poza KSeF”, czyli w innej postaci: papierowej lub elektronicznej w rozumieniu pkt. 2).
Nie jest więc zabronione posługiwanie się przez kogokolwiek wszelkimi postaciami faktury przy czym wystawca w określonych przypadkach ma obowiązek wystawiania faktur również w postaci, o której mowa w pkt. 3) lit. a).
Obserwując praktykę pierwszych miesięcy częściowo obowiązkowego KSeFu można stwierdzić, że podatnicy z grubsza podobnie interpretują te przepisy. Tylko faktury wystawiane w pkt. 3) mają uregulowaną formę, ale jej niedochowanie nie rodzi jakichkolwiek sankcji – przynajmniej w tym roku. Może być wiele oryginałów tych faktur, bo sam ustawodawca zrezygnował z pojęcia „kopii faktury”, a oryginały mogą mieć różne postacie. Kiedyś było inaczej: faktura miała tylko jedną postać: albo papierową albo elektroniczną – zasadą była postać papierowa, na tę drugą – alternatywną – potrzebna była zgoda odbiorcy. Teraz wystawca może stosować jednocześnie wszystkie postacie. Ma to bardzo konkretne skutki praktyczne: podatnicy najpierw wystawiają fakturę w postaci papierowej lub elektronicznej w dowolnej formie, potem wystawiają ją już w postaci ustrukturyzowanej, a często jeszcze raz jako tzw. „wizualizacja” tej ostatniej, która jest przecież również „fakturą”. Dokumenty te powstają w różnym czasie i mają odrębny obieg.
I nie opowiadajmy sobie głupot, że tylko jedna z tych postaci jest fakturą w rozumieniu art. 106a i następne ustawy o VAT, a wszystkie pozostałe są „fakturami pustymi” w rozumieniu art. 108 ust. 1 tej ustawy. Każdą z nich wystawił podatnik VAT z tytułu czynności podlegającej opodatkowaniu i dotyczą one tego samego zdarzenia; a że mają różne postacie oraz daty wystawienia? Taką w końcu mamy „reformę”, która jak wiadomo „uprości” i „zautomatyzuje” fakturowanie.

Prof. dr hab. Witold Modzelewski
Prezes Zarządu
Instytut Studiów Podatkowych
witold.modzelewski@isp-modzelewski.pl
Skontaktujemy się z Tobą w najbliższym dniu roboczym aby porozmawiać o Twoich potrzebach i dopasować do nich naszą ofertę.
Jest to elektroniczny tygodnik podatkowy, udostępniany Subskrybentom w każdy poniedziałek w formie newslettera.