Szkice polsko-rosyjskie: nasz „strategiczny sojusznik” nie jest i raczej nie będzie wrogiem „putinowskiej” (i nieputinowskiej) Rosji | ISP Modzelewski

Szkice polsko-rosyjskie: nasz „strategiczny sojusznik” nie jest i raczej nie będzie wrogiem „putinowskiej” (i nieputinowskiej) Rosji

Co łączy dziś rządzący Polską (na przemian) duopol polityczny? Cztery razy B: bezwarunkowe, bezzwrotne i bezgraniczne wsparcie dla władz w  Kijowie, zwanych w propagandzie „walczącą Ukrainą”, oraz beznadziejna wrogość do wszystkiego co rosyjskie, a w przeszłości radzieckie (nawet do muzyki i sportu). Owa postawa jakoby była zgodna ze stanowiskiem „kolektywnego Zachodu” pod wodzą USA. Tyle tylko, że nikt nie chciał słuchać tego, co mówił od ośmiu lat Donald Trump, który ani przez chwilę nie demonstrował tu jakiejkolwiek wrogości, a jeśli już, to do Unii Europejskiej, Niemiec i …  Ukrainy. Nasi polityczni komentatorzy uchodzący za znawców polityki amerykańskiej, lekceważyli lub wręcz nie przyjmowali do wiadomości (wielokrotnie powtarzanych) słów prezydenta USA, który na swój sposób jest wyjątkowo szczery. Jest praktykiem negocjacyjnym, ma swoje lata i już się nie zmieni. Jego taktyka jest antyinteligencka i dość dobrze znana: trzeba narzuci innym swój punkt widzenia, zepchnąć rozmówcę do defensywy: ma poczuć się „zaskoczony” (jak nasi „znawcy” Ameryki) a przede wszystkim słabszy („nie masz kart w ręku”). Używane w tych negocjacjach argumenty niekoniecznie są prawdziwe, ale może druga strona w nie uwierzy. Ów sposób prowadzenia nie tylko negocjacji, ale również rozmowy jest u nas dobrze znany: np. na końskich targach, bo nasi handlarze końmi uchodzą za groźnych negocjatorów. Opisywali to również antyczni: nie bez powodu znano wówczas paremie, że złej wiary można dowieść przez domniemanie. Oczywiście za tą maską kryje się polityczny wizjoner, który chcę zdjąć z USA zbędne, kosztowne i w większości nieopłacalne ciężary „światowego przywództwa” angażującego się w bezsensowne wojny i wspierające swoich faktycznych wrogów. W końcu to waszyngtońscy politycy „wyhodowali” Chiny jako wrogie supermocarstwo tylko po to, aby zrobić na złość ZSRR. A tak przy okazji: najważniejszą gospodarkę światową mają dziś … komunistyczne Chiny, których przemysł pokonał „kapitalistycznych” konkurentów, a odpowiadane bajki a tym, że przed trzydziestoma laty ów komunizm (jakoby) „upadł”, jest zawracaniem głowy. Ale to tak na marginesie.

Przyjmijmy założenie, że prezydent USA zrealizuje istotną część swoich planów: zmarginalizuje lub doprowadzi do rozwiązania Unii Europejskiej, powstanie C-5 (USA, Rosja, Chiny, Indie i Japonia), dokończy podział Ukrainy między USA i Rosję oraz narzuci i wyegzekwuje kontrybucje nakładane na swoich wasali (zakupy amerykańskiego uzbrojenia i surowców). Będzie to oznaczać całkowitą klęskę polityki cztery razy B, bo nie tylko będziemy w tej wojnie po przegranej stronie, lecz również po wszystkim będziemy wrogiem „przyjaciela” naszego protektora („strategicznego sojusznika”). Trzeba być gotowym na ten wariant i szukać wyjścia z tej porażki. Zanim zostaniemy upokorzeni poleceniami z Waszyngtonu może warto poprosić protektora, aby pośredniczył w odbudowie naszych relacji z Rosją. Byliśmy już w przeszłości w podobnej sytuacji: w 1920 roku premier Władysław Grabski prosił premiera Davida Lloyda George’a o pośrednictwo w nawiązaniu kontaktu z bolszewikami, a w 1944 premier Rządu Emigracyjnego Stanisław Mikołajczyk o to prosił Winstona Churchilla.

Sukcesy USA pod rządami Donalda Trumpa będą również w interesie Rosji, bo czas rządów G-7 należy już do przeszłości: ciekawe kto poniesie przynajmniej polityczną odpowiedzialność za porażkę polityki wschodniej?

Prof. dr hab. Witold Modzelewski

Prezes Zarządu

Instytut Studiów Podatkowych

witold.modzelewski@isp-modzelewski.pl

 

background
napisz do nas

Zapytaj nas o ofertę

Skontaktujemy się z Tobą w najbliższym dniu roboczym aby porozmawiać o Twoich potrzebach i dopasować do nich naszą ofertę.







    Czytaj więcej

    karykatura
    newsletter

    Zapisz się na bezpłatny Serwis Doradztwa Podatkowego

    Jest to elektroniczny tygodnik podatkowy, udostępniany Subskrybentom w każdy poniedziałek w formie newslettera.


    Skontaktuj się z nami
    Rozwiążemy każdą wątpliwość
    Daj nam znać
    Skontaktuj się
    Od prawie 30 lat klasyfikujemy się niezmiennie w ścisłej czołówce liderów doradztwa podatkowego.