Ustawa z dnia 11 marca 2026 r., którą znowelizowano ustawę o Państwowej Inspekcji Pracy, wprowadziła swoisty przepis abolicyjny (art. 16). Tylko pozornie jest to przywilej. Faktycznie jest pułapką dla naiwnych. Otóż, jeżeli w ciągu 12 miesięcy od dnia wejścia w życie tej ustawy zleceniodawca (nabywca usług od osoby fizycznej na postawie umowy cywilnoprawnej) lub na rzecz którego osoba faktycznie świadczy pracę za wynagrodzenie, mimo że stosunek ten spełnia wszystkie cechy stosunku pracy, o których mowa w art. 22 §1 Kodeksu Pracy, doprowadzi dobrowolnie do stanu zgodnego z prawem PRZEZ ZAWARCIE UMOWY O PRACĘ, nie podlega odpowiedzialności określonej w art. 281 §1 pkt 1 Kodeksu Pracy. O co tu idzie? Chodzi o kary grzywny w wysokości od 2000 zł do 60000 zł (notabene podwyższone tą nowelizacją). Przepis ten ma zastosowanie tylko do umów zawartych przed dniem wejścia w życie tej nowelizacji.
Odpowiedzmy na pytanie, dlaczego zastosowanie się do tego przepisu jest wyjątkowo niebezpieczne, zwłaszcza dla usługobiorców będących podatnikami VAT i samozatrudnionych, również będących podatnikami. Odpowiedź jest prosta: zamiana umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę, czyli – jeśli można zrozumieć sens tych przepisów – unieważnienie ze skutkiem wstecznym umowy cywilnoprawnej i zastąpienie jej – również ze skutkiem wstecznym – umową o pracę, będą dla obu stron katastrofą podatkową. Przypomnę, że zgodnie z art. 15 ust 3 ustawy o VAT za usługę podlegającą opodatkowaniu tym podatkiem nie uznaje się czynności z tytułu których przychody zostały wymienione w art. 12 ust. 1-6 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Przypomnę, że omawiany art. 16 tej nowelizacji ma zastosowanie do umów zawartych przed jej wejściem w życie. Czyli owo „doprowadzenie do stanu zgodnego z prawem (pracy)” powinno sięgać głęboko wstecz. A to oznacza, że:
Na marginesie dodam, że to tylko część katastrofy fiskalnej obu stron tej umowy, bo jeszcze trzeba będzie zapłacić składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne, ale o tym innym razem.
Najważniejsze jest to, że skorzystanie z tej abolicji może być dla obu stron umowy o pracę bardzo kosztowne, zresztą bardziej dla byłego usługodawcy, bo dochody wykreowanego wstecznie pracownika w momencie uzyskania przychodów były z tytułu… „pracy na czarno”, ale o tym następnym razem.

Prof. dr hab. Witold Modzelewski
Prezes Zarządu
Instytut Studiów Podatkowych
witold.modzelewski@isp-modzelewski.pl
Skontaktujemy się z Tobą w najbliższym dniu roboczym aby porozmawiać o Twoich potrzebach i dopasować do nich naszą ofertę.
Jest to elektroniczny tygodnik podatkowy, udostępniany Subskrybentom w każdy poniedziałek w formie newslettera.