Szkice polsko-rosyjskie: porażki „sług narodu ukraińskiego”

      Nie sposób ukryć porażkę dyplomatyczną, wizerunkową i prestiżową a przede wszystkim polityczną, którą „zaliczamy” w polityce wschodniej, a zwłaszcza „na odcinku” ukraińskim. Nasz wschodni pupil i protegowany, którego postanowiliśmy wykrwawić w „naszej wojnie” z Rosją, zawiódł nasze zaufanie a być może nas „zdradził”, bo okazał się „niewdzięczny”. Co prawda jesteśmy ponoć „sługami narodu ukraińskiego”, więc nasz „pan” (zwłaszcza tak świeżej daty) raczej nie jest skłonny okazywać wdzięczności wobec swoich sług – ale to tak gwoli przypomnienia. Nasz „pan” ma za nic naszą „wrażliwość” i czuje się (bo jest) od nas dużo silniejszy; on przecież dobrze wie, że niezależnie od tego, ile na Ukrainie zostanie postawionych nowych pomników morderców z UPA i innych podobnych organizacji, my będziemy za darmo i bezwarunkowo finansować kijowską kleptokrację oraz dalej pokornie prosić o zgodę na pochówek kości kobiet i dzieci zamordowanych przez ichnich „bohaterów” w latach 1943-1945, bo jest to górna granica naszych oczekiwań. Nie śmiemy prosić nawet o symboliczne potępienie tych morderców. Wszak nawet nasi oficjele powiedzieli (wielokrotnie), że nic nam do tego, jakich patronów narodowych wybiorą sobie Ukraińcy: im wolno czcić morderców. Ciekawe jakie larum ponieślibyśmy, gdyby Rosjanie chcieli postawić pomnik sprawcom mordu katyńskiego. Wybór ich patronów jest całkowicie swobodny, oczywiście pod warunkiem, że nasz sąsiad nienawidzi wszystkiego co rosyjskie.

      Przy okazji może by nasz IPN sprawdził, czy władze łotewskie upamiętniły „bohaterstwo” dywizji SS Letland, sformułowanej w czasie II wojny światowej z łotewskich ochotników, która w ostatnich miesiącach II wojny światowej wymordowała (spaliła żywcem) kilkudziesięciu polskich żołnierzy wziętych do niewoli na froncie wschodnim. Wiem, że byli „komunistyczni” żołnierze, w dodatku walczący u boku Armii Czerwonej (zamiast jej strzelać w plecy) i walczyli z Niemcami i ze wspierającymi ich kolaborantami i renegatami nie tylko z Łotwy ale nawet z Francji i Belgii (o Ukraińcach już nie wspomnę).

      Opinia publiczna już nie jest po stronie „sług narodu ukraińskiego”: wręcz odwrotnie – mówi językiem „ruskich onuc” nazywając mordercami bohaterów narodowych „Samostijnej Ukrainy” A. D. 2026. Może w odpowiedzi na uczczenie przez Zełenskiego pamięci „bohaterów UPA”, nasi oficjele nadaliby którejś jednostce Wojska Polskiego imię „bohaterów walk z UPA” albo „ofiar zbrodni ukraińskich”? My też mamy prawo do swoich bohaterów, a Zełenskiemu nic do tego. Prawda?

      Dziś trudno już być w Polsce „sługą narodu ukraińskiego”. Opozycja zaczyna domagać się uzależnienia (słusznie) naszej darmowej pomocy dla władz w Kijowie od spełnienia naszych oczekiwań, czyli wreszcie ktoś chce zadbać o nasze interesy. Na razie oscylują one wokół zgody na pochówek ofiar ukraińskiego ludobójstwa oraz zawarcia umów z polskimi firmami na odbudowę Ukrainy. O potępieniu sprawców tych zbrodni ani słowa.

      Problem jest jednak szerszy: obecne władze w Kijowie całkowicie zawłaszczyły historię ukraińską sprowadzając ją do wątku banderowsko-galicyjskiego. Jednak dotyczy on tylko byłych ziem II RP i obiektywnie reprezentuje co najwyżej 20% populacji tego państwa. To państwo jest wielobarwne, które ma w swojej prawdziwej tradycji ruchy antybanderowskie; można nawet postawić tezę, że większość obecnych obywateli tego państwa jest potomkami tych Ukraińców, którzy walczyli z Niemcami i ich kolaborantami, w tym z UPA w latach 1941-1945 (a nawet później). Z banderowcami się nie dogadamy. Musimy szukać porozumienia z inną, antybanderowską Ukrainą.

Prof. dr hab. Witold Modzelewski

Prezes Zarządu

Instytut Studiów Podatkowych

witold.modzelewski@isp-modzelewski.pl

 

background
napisz do nas

Zapytaj nas o ofertę

Skontaktujemy się z Tobą w najbliższym dniu roboczym aby porozmawiać o Twoich potrzebach i dopasować do nich naszą ofertę.







    Czytaj więcej

    karykatura
    newsletter

    Zapisz się na bezpłatny Serwis Doradztwa Podatkowego

    Jest to elektroniczny tygodnik podatkowy, udostępniany Subskrybentom w każdy poniedziałek w formie newslettera.


    Skontaktuj się z nami
    Rozwiążemy każdą wątpliwość
    Daj nam znać
    Skontaktuj się
    Od prawie 30 lat klasyfikujemy się niezmiennie w ścisłej czołówce liderów doradztwa podatkowego.