Świat absurdów, czyli KSeF w praktyce

Otrzymywanie wirtualne, w dodatku z mocy prawa, prywatnego dokumentu (faktury VAT), w dodatku bez obowiązku lub możliwości zapoznania się z jego treścią, jest najważniejszym (choć nie jedynym) kuriozum KSeFu. W dodatku z tym „otrzymaniem” wiążą się uprawnienia majątkowe adresata – można odliczyć albo otrzymać zwrot podatku naliczonego, notabene również bez posiadania i znajomości tego dokumentu. To są tylko niektóre pomysły dotyczące faktur ustrukturyzowanych, przy czym w lutym i w marcu tego roku mają zastosowanie tylko do części ich adresatów: większość z nich nie ma i nie może mieć dostępu do KSeF i ich nie obejmuje ta fikcja; im trzeba dostarczyć inny dokument, który już nie jest „fakturą VAT”, w dodatku jeszcze „w sposób uzgodniony”. A jak się „nie uzgodni”? Do tanga trzeba dwojga. Owo „otrzymanie” albo „udostępnienie” jest wyłącznie stanem prawnopodatkowym. Tylko i wyłącznie. Nie rodzi z mocy prawa (jakichkolwiek) skutków cywilnoprawnych, chyba że umowy stanowią inaczej. A nie „stanowią”, bo tylko niewielu podjęło ten trud, gdyż wmawiano im, że pod rządami KseF-u „przyśpieszą się płatności”. Dam autorom tego poglądu prosty przykład: czy Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, która ponoć masowo „otrzymuje” faktury ustrukturyzowane za zakup prezerwatyw, bo żartownisie podają NIP tej jednostki, ma obowiązek zapłacić tę fakturę? Przypomnę, że miliony podmiotów miały swego czasu nadany NIP: można o nim dowiedzieć się w sposób dość prosty. Czy jeżeli ktoś posłuży się tym numerem i poda go na fakturze ustrukturyzowanej jako identyfikator nabywcy i tym samym ktoś „otrzyma” ją, to powstanie po jego stronie z tego tytułu wierzytelność? A gdy „dłużnik” nie zapłaci, to można dochodzić tego roszczenia w sądzie? Czy gdy posiadamy NIP, musimy mieć dostęp do KSeF-u? Z czego (jakoby) wynika ten „obowiązek”? Te pytania zadają podatnicy. Odpowiedzi brak.

Dajmy już spokój: nie będę się dalej pastwić nad tymi pomysłami, które w dodatku adresowane są do kilku milionów podmiotów. Co powinni oni zrobić? Po pierwsze trzeba zaapelować do rządzących polityków: tego pomysłu nie było w waszym programie politycznym, nie głosowaliśmy w 2023 r. za KSeF, lecz raczej przeciw, więc nie realizujcie „pisowskiej agendy”. Czy KSeF był w programie którejkolwiek partii tworzącej obecną koalicję? Obiecujecie, że w tym roku nie będzie kar za nieprzestrzeganie tych nonsensownych nakazów. Do najbardziej znanych kar z tej bajki należy ujemna sankcja za wystawianie faktury korygującej ze znakiem minus. A w 2027 r., czyli roku wyborów będziecie np. karać kwiaciarkę zwolnioną z VAT za wystawianie papierowej faktury? Przypomnę jaka to ma być kara: mimo że sprzedaż jest zwolniona od tego podatku, naczelnik urzędu skarbowego będzie wyliczał podatek od niej do wysokości 18,7% wartości netto. Jest to nie tylko nonsens, lecz również likwidacja tylnymi drzwiami zwolnienia od podatku w sposób sprzeczny z prawem UE. Wstępując w rok wyborczy władza ogłosi, że zgodnie z uchwalonym również przez obecną koalicję prawem, miliony ludzi będą karane za wystawienie papierowej faktury. A gdzie zasada proporcjonalności? Zapytałbym, a gdzie ROZUM, ale w naszych czasach to pojęcie zupełnie zapomniane.

Czy politycy zajęci sobą zachowali choć trochę instynktu samozachowawczego? Zobaczmy. Być może wybory wygra ten, który weźmie na swe sztandary „LIKWIDACJĘ KSeF”. Nie będzie to PiS, bo to jest jego pomysł. Przy okazji zacytuję pytanie, które wywołuje salwy gorzkiego śmiechu na szkoleniach: skoro jakaś „wizualizacja” nie jest „fakturą” VAT, to czy jej wystawienie z terminem płatności jest próbą wyłudzenia zapłaty przy użyciu podrobionej faktury?

Co prawda propagandyści chwalący „zalety” KSeFu już siedzą cicho, ale jeszcze niedawno opowiadali nonsensy o „obserwowaniu” przez urzędy skarbowe fakturowania „w czasie rzeczywistym”, co miałoby przyczynić się do „wykrywania oszustw podatkowych”. Opowiadali to zwłaszcza „ludzie z rynku”, którzy występują w roli ekspertów podatkowych. Może więc warto przypomnieć im, że faktura VAT może być wystawiona z góry (przed wykonaniem czynności) i z jej pojawienia się w KSeF nic nie wynika. Co prawda niektórzy adresaci otrzymają ją ex lege, ale na to nie mają wpływu. Przypuśćmy jednak, że ta faktura jest fałszywa. Czy za jej wirtualne „otrzymanie” będzie karany jej adresat, gdy zajrzy do KSeF i ją wewnętrznie zwizualizuje? Absurdy, ale obowiązujące w sensie prawnym, które najlepiej obrazuje natrętna reklama telewizyjna, która jest antyreklamą KSeFu. 

Co dalej? Co ma robić około 3 miliony podatników, którzy od 1 kwietnia 2026 r. mają zacząć wystawiać faktury ustrukturyzowane? Przypomnę, że w zeszłym roku złożono ponad 21 milionów deklaracji VAT, z czego prawie 9 milionów było z żądaniem zwrotu. Kto sprawdzi miliony (miliardy?) przymusowo „otrzymywanych” przez KSeF faktur?

Prof. dr hab. Witold Modzelewski

Prezes Zarządu

Instytut Studiów Podatkowych

witold.modzelewski@isp-modzelewski.pl

 

background
napisz do nas

Zapytaj nas o ofertę

Skontaktujemy się z Tobą w najbliższym dniu roboczym aby porozmawiać o Twoich potrzebach i dopasować do nich naszą ofertę.







    Czytaj więcej

    karykatura
    newsletter

    Zapisz się na bezpłatny Serwis Doradztwa Podatkowego

    Jest to elektroniczny tygodnik podatkowy, udostępniany Subskrybentom w każdy poniedziałek w formie newslettera.


    Skontaktuj się z nami
    Rozwiążemy każdą wątpliwość
    Daj nam znać
    Skontaktuj się
    Od prawie 30 lat klasyfikujemy się niezmiennie w ścisłej czołówce liderów doradztwa podatkowego.